Kasyna

Fabuła filmu osnuta jest dość luźno wokół historii owianej wręcz legendą grupy studentów prestiżowej amerykańskiej uczelni MIT. Działająca od lat 80tych do dnia dzisiejszego formacja oryginalnie nosząca nazwę MIT Team regularnie ogrywała wielkie kasyna niektórzy szacują że na kwotę sięgająca więcej niż 100 mln $. Na potrzeby kinowe skupiono się na historii zdolnego acz niezbyt zamożnego studenta któremu profesor proponuje możliwość zarobienia wielkich pieniędzy co ważniejsze wolnych od podatku. Cały trik polega na fakcie iż profesor razem ze studentami grywają w kasynach w Blackjacka opierając się na strategii podstawowej w tej grze rozwiniętej o bardzo szybkie i umiejętne liczenie kart. Nie jest celem filmu zapewne informowanie szerszej publiczności czy tez wprowadzanie w błąd iż wygrana z kasynem to właściwie pestka.

Młodzi ludzie wraz ze swoim profesorem igrają niejako z ogniem. Kasyna w niedługim czasie zaczynają rozpoznawać członków drużyny, stosując nie do końca zgodna z prawem kontrofensywę. Pierwszym krokiem był oficjalny zakaz wstępu dla studentów, stali się niechcianymi gości a ich sława znacznie ich wyprzedzała. Reżyser ze scenarzystą skupili się na plastycznym i w miarę jednoznacznym oddaniu zmian w psychice bohatera. Oto nieśmiały zagubiony młody człowiek staję się gwiazda w blasku świateł. Oszołomiony własnymi sukcesami pogrąża się coraz mocniej w świecie hazardu- ulegając typowej dla uzależnionego człowieka dekonstrukcji psychicznej.

Widz wciągając się w perypetie bohatera niejako ma okazje uczestniczyć w huśtawce nastrojów, cieszyć się wygranymi i boleśnie odczuwać wybudzającą z amoku porażkę. Dzieło dzięki dynamicznej konstrukcji, zdecydowanie dobrej grze aktorskiej i zaskakującemu zakończeniu broni się jako dobra rozrywka. Smaku dodaje fakt iż jest oczywiści oparty na prawdziwej historii rosyjskiego imigranta, o dziwo sama formuła „ od pucybuta do milionera” w tym przypadku nie jest irytująca.